Fakty po Faktach

- Trochę się czuję jak Józef K., bohater powieści Kawki. Zarzucano mi czyn, który nie jest przestępstwem. Moja sprawa trafiła do sądu, który nie jest sądem. Sądził mnie sędzia, który nie jest sędzią. I zapadło rozstrzygnięcie, z którym nie wiadomo, co zrobić, bo nie powinno zapaść. Moja sprawa nie powinna trafić na wokandę, a trafiła - mówił w "Faktach po Faktach" sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Igor Tuleya. Izba Dyscyplinarna SN stwierdziła, że nie ma podstaw, by wobec sędziego toczyło się postępowanie karne, dlatego nie uchyliła mu immunitetu. W ocenie Tulei "prokuratura pod rządami Zbigniewa Ziobry jest upolityczniona, więc zapewne będzie skarżyła decyzję, która nie jest decyzją".

Wcześniej gościem Anity Werner był wiceszef Kancelarii Prezydenta RP Paweł Mucha. Jak mówił, w tej chwili nie ma przesłanek do podjęcia decyzji, by wybory na Śląsku odbyły się wyłącznie korespondencyjnie. - Nie podzielam opinii, że sytuacja związana z koronawirusem wymyka się spod kontroli. Jeżeli spojrzymy na działania, które były podejmowane przez rząd, to Polska na tle europejskim radzi sobie bardzo dobrze – tłumaczył.