Kawa na ławę

Nie ma planu B. Wybory są planowane na 10 maja - mówił w "Kawie na ławę" wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda z Prawa i Sprawiedliwości. Przewodniczący klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski przekonywał, że "jeżeli ktokolwiek uważa, że wybory 10 maja się odbędą, jest w błędzie". - Taka decyzja w obozie PiS już zapadła - dodał Gawkowski. - Świat się nie zawali, jak Andrzej Duda będzie jeszcze kilkadziesiąt dni prezydentem. I tak nikt tego nie dostrzeże - mówił wicemarszałek Sejmu z ramienia Koalicji Polskiej Piotr Zgorzelski.

10 maja mają się odbyć wybory prezydenckie w formule głosowania korespondencyjnego. W Senacie trwają prace nad projektem ustawy w tej sprawie. Ma ona wrócić do Sejmu do 6 maja. Rząd poinformował, że tak zwane karty do głosowania już się drukują, chociaż nie ma jeszcze obowiązującej podstawy prawnej, na mocy której można byłoby wydać taką decyzję.