Okiem lekarza

Dr Konstanty Szułdrzyński ze szpitala zakaźnego w Krakowie w roli reportera. Przez kilka tygodni towarzyszyła mu kamerka, za pomocą której nagrywał codzienną pracę załogi. O trudnościach pracy podczas pandemii COVID-19, a także reakcjach otoczenia i ich rodzin, rozmawiał z pracownikami szpitala. - Najgorsze jest to ubranie. Maski, gogle cisną. I człowiek w tej masce, mam wrażenie, że się dusi. No i metalowe elementy naciśnięte na nosie. Niektóre dziewczyny mają zdartą skórę z nosa do krwi i pęcherze. Tworzą się rany - opowiadają mu pracownice oddziału. Sam Szułdrzyński przyznaje, że "trudno wyobrazić sobie pracę bez którejkolwiek z osób". - Ta praca jest albo zespołowa, albo jest nieskuteczna - tłumaczył.