Wybory prezydenckie 2020

Moim celem jest to, żebyście państwo zarabiali tak jak na zachodzie Europy, tak jak w najbogatszych państwach na zachodzie Europy, żeby był u nas taki poziom zarobków i taki poziom życia - mówił w środę prezydent Andrzej Duda na spotkaniu z mieszkańcami Serocka na Mazowszu.

I przypomniał, że za rządów PiS wprowadzono wiele programów wspierających rodzinę - 500+, 300+, a także wzrosła pensja minimalna. - Dowód? Proszę bardzo: 1750 zł - najniższe wynagrodzenie w 2015 roku. Teraz? 2600. Jest różnica? 850 zł. Ktoś ma jakieś pytania czy wątpliwości? Taka jest prawda - tłumaczył Duda. - Chcę realizować politykę prawdziwego, rzetelnego rozwoju. Nie pozwolę na to, żeby ludziom zabierano, nie pozwolę na to, żeby znowu mówiono, że jest jakaś Polska A i Polska B - kontynuował prezydent.

Ocenił, że Polska była w ostatnich latach jednym z najlepiej rozwijających się krajów w Europie. - Można pęknąć ze śmiechu, jak słucha się byłych ministrów, którzy byli za podwyższeniem wieku emerytalnego; podwyższali Polakom podatek VAT razem z tamtym rządem (PO-PSL), którzy sprowadzali do Polski uchodźców, byli za kwotowym systemem sprowadzania do Polski uchodźców, a dzisiaj mówią, że będę bronili tego, co otrzymali państwo ode mnie, od polskiego rządu w ciągu ostatnich pięciu lat - dodawał Andrzej Duda. - Przecież to jest kpina, to jest normalne oszustwo - ocenił.